Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność Rudej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność Rudej. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2014

Zbliżają się wakacje...

... a wraz z nimi Rudej Damie potraja się liczba obowiązków, co z pewnością i Wy zauważyliście ;)

Wszystkim Uczestnikom i Sympatykom Rudej Zabawy życzę odpoczynku i wielu udanych fotografii oraz zadaję wakacyjną pracę domową, którą będzie wykonanie zdjęć:
- wschodu słońca,
- zachodu słońca,
- pocztówki z wakacji.

Wraz z rudą jesienią Ruda Dama powróci i znów będzie Was zapraszać do wpatrywania się w obrazy i zachęcać do fotografowania.

Wszystkiego dobrego na letni czas :)

Marc Chagall, Pole zboża w letnie popołudnie



poniedziałek, 5 maja 2014

Drzemka

Nie była to nadzwyczaj ciepła majówka, ani szczególnie leniwa.
Nie była zupełnie pozbawiona aktywności zawodowej, choć udało się przewiać myśli w lesie.
Nawet dwukrotnie.
Jednak moje szare komórki zdają się być nadal w stanie... o... takim...

Gustave Caillebotte, Drzemka

i za nic w świecie nie potrafię ich dobudzić, a tymczasem trzeba wracać do zwyczajnych zajęć... ;)



środa, 30 kwietnia 2014

Odrobina tkliwej prywaty ;)

Octavio Ocampo, Forever always

ona widzi w nim grajka
który na strunach serca
wygrywa
        pieśń miłości
        jedynej

on patrzy na dobroć
co kiedyś wzruszyła
i do dziś
      ogrzewa mu
      duszę

kosztują wino
      z owoców życia


wtorek, 8 kwietnia 2014

Pada

Gustave Caillebotte, Rzeka Yerres w deszczu




Krople wystukują rytm.
Nerwy się uspokajają.
Ziemia potrzebowała deszczu.
Potrzebowałam i ja.



wtorek, 11 marca 2014

Motyl

ulotne życie - warte jest przeżycia
krótko
kołysze pięknem oczy

Vincent van Gogh, Maki i motyle

P.S.
Widziałam dziś dwa identyczne motyle.
Maków nie widziałam ;)
Przyjdzie i na nie pora.

sobota, 1 lutego 2014

Krągłości

Mąż Rudej Damy w sobotnie poranki robi zakupy.
Ruda Dama ma w tym czasie wiele różnych zajęć, o których już pisała wierszem ;-)
Kiedy Mąż Rudej Damy zrobi zakupy, to wraca do domu, a Rudą Damę cieszy wypakowywanie.
Zazwyczaj wśród zakupów jest jakiś słodki drobiazg dla Rudej Damy, bo słabością Rudej Damy są wszelkie słodycze.
Dziś nie było nawet malusieńkiego drobiazgu...

- Nie ma dziś nic dla mnie? - pyta Ruda Dama przymilnym głosikiem.
- Nie no, jest! Są mandarynki.
- Mandarynki?! - tu słychać zawód w głosie Rudej Damy.
- Nie chcę, żebyś się zanadto zaokrągliła...

Po wygrzebaniu z pamięci obrazów...

Fernando Botero, Mona Lisa
Jerzy Duda-Gracz, Babie lato

...Ruda Dama może jednak zrezygnuje ze słodkości...
Ykhm... no... może nie wszystkich i nie zawsze...

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Biały walc

Andrzej Samulowski, Pejzaż z grudnia


Tańczą.
Wirują na wietrze.
Próbują przedłużyć skok z niebios
kolejnym podrygiem.
Patrzę na nie.
Posypują tęskniącą ziemię.
Wciąż delikatnie.
Ona całą zimę czekała.

sobota, 25 stycznia 2014

Sobota

W sobotę już od rana
Ruda Dama rozśpiewana
tutaj sprzątnie, tam szoruje
wielką dziurę zaceruje
i przyszyje dużą łatę
na podarte spodnie w kratę.

Wszędzie rudość swą zostawi
kolorami świat zabarwi.

Zdzisław Majrowski, Kompozycja 39

Potem siądzie i do rana
Ruda Dama zaczytana
wnet odpłynie w inny świat...