Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruda fotografuje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruda fotografuje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Ptasia dokładka

Dumna jestem jak paw, choć to nie pawia złapałam, a może właśnie dlatego, że nie pawia... ;)

Niedaleko, po sąsiedzku, niespodziewanie, w budce lęgowej, która, odkąd Ruda Dama mieszka tam, gdzie mieszka, czyli dokładnie od pięciu lat, nigdy nie była zasiedlona, zamieszkała rodzinka malutkich, ale zwinnych i szybkich ptaszków.
Ruda Dama wczoraj je wypatrzyła, a dziś się zaczaiła...

Ptaszek śmigał bez wytchnienia i robił to tak szybko, że wcale nie łatwo było wypatrzeć najpierw pojawiającą się główkę, która przez ułamek sekundy badała teren...



W mgnieniu oka główka stawała się małą torpedą...





I równie szybko, bo nie mijało kilkanaście sekund, a ptaszek już wracał ze zdobyczą...



Wiem, wiem, miałam wąchać zapachy... ale dokładka z ptasiego tematu wybornie smakuje :)))


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Smaczne zdjęcie

Ostatnie zdjęcie w zafotografowanych powstało podczas przygotowywania obiadu ze składników użytych później na surówkę - była chyba smaczniejsza niż zdjęcie ;)


Jest to druga wersja zdjęcia. Pierwsza wersja powstała dzień wcześniej również ze składników potrzebnych do obiadu. Próbowałam "zbudować" skały z pieczarek.  Dokładnie chodziło mi o Okiennik, ale wyszło tak, że postanowiłam zachować dla siebie ;)

Na pożegnanie już machałam. Teraz podziękuję Gospodarzowi i Współuczestnikom. Cieszę się, że postanowiłam wziąć udział w tej zabawie i że założyłam blog, bo Ruda Dama narodziła się przecież wraz z chęcią fotografowania zafotografowanych tematów.

poniedziałek, 31 marca 2014

Maleńka miłość

Pierwsze wiosenne skojarzenie Rudej Damy to kwiaty, drugie - miłość.
Kwiatów będzie mnóstwo, trzeba zrobić zdjęcie miłości - pomyślała Ruda Dama i odnalazła miłość Maluczkich...





...którą to miłość wysłała jako zdjęcie do tematu:
                      "Wiosna, ach to Ty!"
w zafotografowanych.

Zabawa dobiegła końca, więc Ruda Dama wiosennie macha na pożegnanie wszystkim Współuczestnikom:



Dziękuję :)

poniedziałek, 24 marca 2014

Mały kwiatek

Do tematu...


Zinterpretuj fotograficznie myśl Cypriana Norwida: 
"Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało...."

...w zabawie fotograficznej zafotografowani, postanowiłam podejść symbolicznie:



Mały kwiatek unoszony do nieba... Mnie zachwyca ta droga.  Może komuś też tak kojarzy się piękno...

To pisałam wcześniej - teraz jest już jasne, że tak  - wygrałam!

piątek, 21 marca 2014

Cienio-wariacja

Realne nagromadzenie okoliczności zmusza mnie do przerwy w regularnym nadawaniu.
W przewie tej zapraszam do zerknięcia na wariację na temat liczby  π, czyli zdjęcie do zadania dodatkowego w zafotografowanych :






poniedziałek, 17 marca 2014

Smak mojego życia

Moje życie z każdą chwilą nabiera smaku...


... czyli interpretacja tematu:

Życie ma wiele smaków. 
Czasami bywa gorzkie, a czasami słone od łez. 
Niekiedy zaś słodkie lub mdłe. 
Jakie jest Wasze życie?
 
 

poniedziałek, 10 marca 2014

Z czym kojarzy mi się "lu" i "jedyna decyzja"

Zadanie dodatkowe w zafotografowanych kryło się pod tajemniczym hasłem "lu".
Skojarzyło mi się ono z trzema czynnościami.

Ze specyficznym sposobem gaszenia pragnienia:

Edouard Manet, Chłopiec z dzbanem


Z kołysaniem do snu:

                                                                Berthe Morisot, Kołyska


Oraz z "lutnięciem", które spróbowałam przedstawić fotograficznie:


Skojarzenia innych uczestników zabawy można zobaczyć tutaj.

Temat zadania ósmego "Jedna, jedyna decyzja może wpłynąć na całe życie" był dla mnie trudny. Nie chciałam brnąć dalej w stronę cierpienia, jak przy ilustrowaniu tematu obrazami, dlatego przedstawiłam go w sposób następujący - pół żartem pół serio i bez polotu ;)


I nie trafiłam nawet trójki ;)

poniedziałek, 3 marca 2014

Przemijanie w moim obiektywie

W moim obiektywie miał w minionym tygodniu zagościć temat:

"Nic nie może przecież wiecznie trwać..."
 
Ze względu na pogodę coraz bardziej przypominającą wiosnę dużo spacerowałam. Nieodłącznie towarzyszył mi aparat, ponieważ zdecydowałam się na ukazanie przemijania w przyrodzie. Sfotografowałam powalone drzewa, złamane gałęzie, zeschłe liście, mostek naznaczony zębem czasu, leżącego w trawie starego buta... ale to nie było to. Wszystkie zdjęcia były smutne, a ja chciałam ukazać piękno przemijania, a nie zasmucenie tym faktem.

Dopiero to zdjęcie w miarę mnie usatysfakcjonowało i zostało wytypowane do udziału w konkursie:




Miałam też inną, żartobliwą koncepcję, którą pozwolę sobie zaprezentować:




poniedziałek, 24 lutego 2014

Moja twarz

Moja twarz, czy nie moja?
Z pewnością moje zdjęcie do tematu:

"Well we all have a face
That we hide away forever
And we take them out and show ourselves
When everyone has gone"
 
Cóż, każdy z nas ma twarz,
Którą na zawsze ukrywa
I pokazuje ją tylko sobie samemu
Kiedy wszyscy już pójdą


 w zafotografowanych.

 
 
Gdy tylko przeczytałam temat pomyślałam o maskach, które wkładamy i o tym, że nawet patrząc na siebie samego, nie zawsze jesteśmy na tyle odważni, by je zdjąć, stąd maska. Dlaczego taka? Tylko taką udało mi się pożyczyć.
Zdjęcie tym razem podoba mi się, bo udało się zabawić optyką i lustrem - wygląda jak zestawienie dwóch zdjęć, a faktycznie to jedno ujęcie.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Pan Kolorek

Moje zdjęcia w zabawie fotograficznej były dotąd refleksyjno-nostalgiczne. Tym razem postanowiłam złamać konwencję i zrobić zdjęcie w zupełnie innym stylu, na wesoło, bo moja wyobraźnia jest kolorowa i chodzi własnymi ścieżkami. Powołałam do życia Pana Kolorka - ludzika z bujną wyobraźnią, jako interpretację piątego tematu w zafotografowanych.


Myślałam, że zrobienie zdjęcia mojemu nowemu modelowi, który nie rusza się, nie sprzeciwia, tylko w spokoju podąża za kolorowymi myślami, trudne nie będzie. Okazało się to o wiele trudniejsze niż się spodziewałam... Musiałam walczyć z odbiciami źródeł światła od tła i cieniami. Refleksy wyeliminowałam, cienie pozostały. Muszę popracować nad tego typu zdjęciami. Nie liczę tym razem na punkty, jedynie na uśmiech oglądających. Może Pan Kolorek zdoła go wywołać :)

sobota, 15 lutego 2014

Ekstaza w moim obiektywie

W wyobraźni było piękniej, silniej i bardziej ekspresyjnie.
W rzeczywistości wyszło tak:



czyli fotograficzna próba zdjęcia obrazującego ekstazę, jako zadanie dodatkowe w zafotografowanych.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Mój żywioł

Jakim ja jestem żywiołem? Zadawałam sobie pytanie, postawione przed nami w zabawie fotograficznej.
Pioruny, fale tsunami, trąby powietrzne nie pasują do Rudej Damy, która odrobinę szaleństwa nosi w sobie, jednak nigdzie nie wpada z siłą huraganu.
Ruda Dama doszła do wniosku, że nosi w sobie pierwiastek Matki Ziemi, która karmi, która pielęgnuje, która budzi do życia. Jak to przedstawić na zdjęciu?
 
Postanowiłam skupić się na funkcji karmicielki - ma się to umiłowanie do gotowania.
Wybrałam poranek - moją ulubioną porę dnia, chwyciłam kromkę chleba, poszłam na szybki spacer i oto co wyszło z połączenia moich rozważań:



wtorek, 4 lutego 2014

Coś delikatnego...

Ruda Dama, gdy tylko przeczytała treść zadania trzeciego wyzwania fotograficznego, wiedziała, że będzie chciała przedstawić pianę, bo Ruda Dama uwielbia kąpiele w pianie.
Pomysłów było kilka, od torsu Męża Rudej Damy, po jej własną opienioną nogę.
Wszystkie pomysły upadły pod ciężarem stanowczego protestu Męża Rudej Damy, który odmówił kategorycznie współpracy w piankowej sesji zdjęciowej po którejkolwiek ze stron aparatu.
 
Ruda Dama pozostała więc sama, a tak bardzo potrzebowała modela.
 
I tu dopomógł Rudej Damie szczęśliwy zbieg okoliczności. Pojawił się model lat pięć, gotowy i chętny do współpracy, szczególnie po zapowiedzianej słodkiej nagrodzie. Zdjęcie wyszło subtelne i nie do poznania, więc zgoda na publikację została otrzymana.
Dzięki temu Ruda Dama została szczęśliwą posiadaczką pierwszych 6-ciu punktów na swoim koncie, co Rudą Damę bardzo ucieszyło, bo oznacza, że nie skończy konkursu z punktacją równą zeru ;-)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Miasto według Rudej Damy

Miałam pomysł na kompozycję...
Na pierwszym planie jakiś przedmiot, wyraźny, a za nim, w tle rozmigotane miasto. Pomysł na przedmiot pojawił się również. Z prozaicznego powodu - nie mogłam opuszczać mieszkania, a to z jeszcze prozaiczniejszych przyczyn - ostatecznie nie udało mi się wcielić go w życie.
 
Dobrze się stało, bo dwa zdjęcia z tą samą koncepcją... i to ostatecznie tak wysoko ocenioną. Mogę tylko pogratulować Autorce, bo zdjęcie wygląda... jak z bajki!
 
Wracając do Rudej - musiałam wykorzystać pozostałe dostępne mi środki, czyli dwa okna wychodzące na szaroburą kamienicę. W takich okolicznościach jestem zadowolona z osiągniętego rezultatu, choć jury to on nie zachwycił - cieszę się z otrzymanych dwóch punktów.
Zdjęcia pozostałych uczestników zabawy wspaniałe i jakże różnorodne. Uwielbiam takie zabawy - można zobaczyć ten sam temat tak wielu oczyma - szczególnie odkrywcze, gdy nie jest się doświadczonym, ani nawet zapalonym, fotografem.

Moja interpretacja: